Ćwierć wieku po SIERPNIU '80
Członkowie Stowarzyszenia "SOLIDARNI Z KOLEBKI", zrzeszającego autentycznych twórców NSZZ "Solidarność", ze zdumieniem zapoznali się w dniu 6 czerwca br. z artykułem w "Dzienniku Bałtyckim" pt. "Wielkie oblężenie". Zapowiedź mobilizacji wielu tysięcy funkcjonariuszy policji, w tym oddziałów prewencji i tajnych służb, przywodzi od razu na pamięć ponurą atmosferę w dniu 13 grudnia 1981 r. i podczas całego stanu wojennego aż do 1988 r., a nie radosne świętowanie XXV ROCZNICY, naszego wspaniałego
SIERPNIA 1980 r.
Jako przedstawiciele pierwszych struktur władz naszego Związku "Solidarność" mieliśmy możliwość, nawet w tamtych latach ograniczonej wolności, organizować niejedną uroczystość związaną z "Solidarnością". Zawsze nasi odpowiedzialni członkowie Związku potrafili we własnym zakresie powołać własne służby porządkowe doskonale i odpowiedzialnie utrzymujące porządek.
Kroki podejmowane przez "organizatorów" XXV ROCZNICY naszego SIERPNIA dobitnie świadczą nie o konieczności ochrony VIP-ów (jeszcze nieznanych), ale o ich obawie przed słusznym gniewem tysięcy ludzi - byłych i obecnych członków NSZZ "Solidarność" oszukanych zarówno przez samozwańczych organizatorów uroczystości, jak i przez przedstawicieli związku - poprzez ich nieudolną postawę w sprawie uroczystości SIERPNIOWYCH.
Mamy nadzieję na opamiętanie zarówno władz miasta i województwa, jak i władz NSZZ "Solidarność". Ogłoszenie za "persona non grata" tych z zaproszonych gości, którzy związani byli z totalitarnym systemem komunistycznym i działali przeciwko nam - i dlatego nie mają prawa także, a raczej właśnie dzisiaj postawić stopy na ziemi wokół POMNIKA, w którą wsiąkła krew poległych za godność, honor i wolność Polaków - pozwoliłoby uwierzyć, że nie o polityczne cele i kariery tu chodzi.
Jeszcze jest czas na organizację wspólnego świętowania, ale w atmosferze SOLIDARNOŚCI i wspólnoty "rodzinnej solidarności" wraz z obecnymi na tym święcie autentycznymi działaczami "sierpniowych i solidarnościowych" lat. Bez "farbowanych" lisów i bez zdrajców w jakikolwiek sposób współpracujących ze służbami bezpieczeństwa PRL-u!
Z upoważnienia zarządu
- Alicja Kowalczyk, prezes
Gdańsk, 9 czerwca 2005 r.
powrót do spisu treści
|