Lider, praca Grzegorza Klamana

Zapraszamy do naszego Hyde Parku.

Znajdują się tu artykuły, prezentujące opinie ludzi którzy tworzyli pierwszą Solidarność.

Spis treści:


O "Magdalence"

Wokół Wałęsy, który przewodniczył naszej stronie wciąż kręciły się takie osoby, jak Bronek Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adas Michnik. (...) W Magdalence wyczułem grę, by co bardziej radykalnych działaczy "S", mniej ugodowych - złagodzić. Już dobór uczestników spotkań o tym świadczył. (...) Na kolejną "Magdalenkę" pojechano w składzie okrojonym, mnie pominięto. Stawałem się niewygodny, zwłaszcza ze przy podstoliku górniczym wynieśliśmy sprawę naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Część naszych doradców nie dopuszczała, by przy głównym stole były poruszane jakiekolwiek windykacje ze strony solidarnościowej. (...) Pomału wychodziły na jaw wcześniejsze uzgodnienia. Wyczuwało się, że przedtem odbywały się różne spotkania. Wynikało z nich, ze nad PRL-em zaczyna zawisać jakaś ochronna tarcza. A niewtajemniczeni mieli złudzenie, że cos zależy od naszego przygotowania i siły przekonywania.

Pierwsze spotkanie w Magdalence zakończyło się niesamowitym obiadem. Niektórzy ze strony OPZZ, ze strony rządu i naszej juz w tym czasie bardzo szybko potrafili znaleźć wspólny język. Potrafili i napić się razem. Komitywa miedzy niektórymi była tak wielka, że przy odjeździe gdy wszedłem do minibusu, którym nas transportowano, towarzystwo było juz wymieszane. Miedzy naszymi siedzieli OPZZ-owcy i rządowi.

(...) odbyło się posiedzenie KKW zwołane przez Wałęsę. Związane było wyłącznie z wyborami do parlamentu i wyborem prezydenta. KKW liczyła 20 osób, ponadto uczestniczyli w niej zwykle doradcy (Geremek, Mazowiecki, Stelmachowski, Kuroń, Michnik) z prawem zabierania głosu, ale bez prawa głosowania. Z reguły posiedzenia prowadził Janusz Pałubicki.

Byłem zwolennikiem wolnych wyborów i przegrałem. Prof. Geremek jako przewodniczący zespołu reform politycznych Okrągłego Stołu, przekonał KKW, ze powinniśmy przyjąć propozycje wyborów okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas 35. A potem nastąpiła najbardziej haniebna chwila. Na stanowisko prezydenta zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego. Jak można było na posiedzeniu KKW "S" w ogóle brać pod uwagę Kiszczaka i Jaruzelskiego na najwyższy urząd w państwie? Oceniłem to jako niesamowity upadek, wręcz profanację "S". A tu bez żadnych protestów, niemal natychmiast doszło do głosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padło stwierdzenie, ze jak prezydentem ma być taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawić na Jaruzelskiego. Po tym stwierdzeniu Pałubicki poddał wniosek o poparcie Jaruzelskiego pod głosowanie. Tylko ja byłem przeciw, dwoje wstrzymało się. Reszta była za. Z większością najwyraźniej wcześniej odbyły się rozmowy, wszystko było bardzo umiejętnie przygotowane.

(...) Wynik posiedzenia KKW sprawił, że obrady Okrągłego Stołu ruszyły z kopyta i szły bardzo pięknie. Potem odbyło się jeszcze parę posiedzeń w Magdalence. Wciąż rosła komitywa Warszawiaków z obu stron barykady. Mieli juz stale, wręcz towarzyskie - przy wódce - kontakty.

Jeśli Kiszczak powołuje się na rozstrzygnięcia Okrągłego Stołu, zwalniające go z poniesienia odpowiedzialności, to może chodzić jedynie o ustalenia podjęte w wąskiej grupie osób. Bardzo dobrze było widać, ze niektórzy uczestnicy rozmów afiszowali się z generałami, wręcz brudzia wypijali, jak na przykład Adam Michnik. To te osoby dały generałom pewne gwarancje, ale nie publiczne, tylko w rozmowach kuluarowych.

Alojzy Pietrzyk

Wypowiedź pochodzi z serwisu informacyjnego videofact. Więcej wypowiedzi na ten temat można znależć na stronach www.videofact.com

powrót do spisu treści

powrót na górę strony

Aktualności Apel Hydepark List do parlamentu UE Program Regiony Wesprzyj nas!